Korzystanie z serwisu oznacza akceptację polityki plików cookies | Zgadzam się –>
Tu jesteś: Home » Wiadomości » Sport i Rekreacja » Wygrywamy 11-4. Rywal przegrał przed meczem. KS CONSTRACT v FC BYDGOSZCZ 11-4

Wygrywamy 11-4. Rywal przegrał przed meczem. KS CONSTRACT v FC BYDGOSZCZ 11-4

Wygrywamy 11-4. Rywal przegrał przed meczem.  KS CONSTRACT v FC BYDGOSZCZ 11-4

Bramki: Grubalski S. – 3, Mederski D. -2, Wolski R.- 2, Sadowski M., Karbowski P., Sass D., Jarzmbowski D.,
Za nami przedostatnie spotkanie tego sezonu we własnej hali. FC BYDGOSZCZ w tym spotkaniu grało głownie o honor i trzeba powiedzieć, że ten honor zachowało. Wynik wysoki, ale czy mogło być inaczej kiedy na ławce Bydgoszczan był tylko jeden zawodnik, na domiar złego- nominalny bramkarz.
Zacznijmy jednak od początku. Początek, czyli rozgrzewka, intensywna po stronie KS CONSTRACT, rywal zrezygnował z tego przywileju i chyba słusznie, bo już po 40 sekundach zdobył pierwszego gola w tym spotkaniu. Mogło się wydawać, że to miłe złego początki. Jak się okazało dobry czas Bydgoszczan trwał niespodziewanie długo, można nawet powiedzieć,  że za długo. Minęło sporo czasu kiedy znaleźliśmy drogę do własnej gry. Własna gra, do której niezbędne było nasze najlepsze trio – GRUBALSKI, MEDERSKI, SASS.
Nasz Kadrowicz po raz kolejny potwierdził swoją formę strzelecką, choć na początku zmarnował kilka okazji szybko wrócił na właściwe tory i nie zdążyliśmy się obejrzeć, a na przerwę schodził z hat-trickiem. W pierwszej połowie trafiali jeszcze Piotr Karbowski i Mateusz Sadowski.
Druga połowa ze względu na stan osobowy gości musiała stać się jednostronną.
Kolejne bramki sprawiły, że mecz nieco stracił na widowisku. Była to jednak okazja dla zawodników, którzy w ostatnim czasie grali mniej. Swoją szansę szczególnie wykorzystał Radosław Wolski. Młody zawodnik zdobył dwie bramki, a każda minuta spędzona na boisku dodawał mu pewności siebie. Nie ustrzegliśmy się jednak błędów, rywalom kilka razy udało się wyprowadzić groźne kontry i zmuszać nas do fauli. Po jednym z nich sędziowie podyktowali rzut karny, który na bramkę zamienił Krzysztof Wasiak. Ten sam zawodnik w końcówce zdobył bramkę z rzutu karnego przedłużonego.
Na uwagę zasługuję jeszcze jedna postać po stronie gości,  Mateusz Zaborski pokazał wiele świetnych technicznych akcji. Ponadto wykazał się niebywałą niezłomnością i konsekwencją. Mimo wyniku wciąż był zagrożeniem, prezentując techniczny otwarty futsal. W nagrodę za swoje postawę i bądź, co bądź duże umiejętności otrzymał statuetkę MVP spotkania.
Skrót meczu.
https://youtu.be/DS-PpdOFT8E

materiał: DK

Komentarze

Komentarze

Scroll to top